Poprzedni wpis spotkal sie z dosc szeroka odpowiedzia, chyba za malo wyraznie wykazalem ironie sytuacji. Wiec moze troche dokladniej, punktami, nie bede nawet rozdzielal argumentow na temat wpisu i na tematy ogolne, techniczne, sytuacyjne, zachecam do refleksji:

  • oczywiscie, ze to nic nie zmienia czy pobieramy to milion czy miliard razy
  • oczywiscie, ze bzdura jest zapisywac sie na wszystkie akcje w stylu “robmy cos co i tak nic nie znaczy”, to jest sedno sprawy.
  • rekord bylby rekordem obojetnie jaki bylby wynik, wczesniej nie bylo nawet takiej kategorii
  • ironia jeszcze wieksza (dla tych co wyzwali mnie czujac, ze obraza sie ich honor narodowy itp) jesli wracamy do ambicji sciagania sie z innymi, Polske przescignela nawet Litwa
  • tak, wiem, liczniki rosna caly czas, co to zmienia? beda rosnac w nieskonczonosc, w naszym kraju 30% uzytkownikow ma firefoxa, to kwestia czasu az autoupdate zmieni wszystkim wersje  na 3
  • jedni przypominali, ze to dopiero poczatek akcji, ze serwery nie dzialaly, ze inne strefy czasowe maja przewage bo nie musza isc spac po 20. tyle, ze jak dowodzi przyklad niemiec, uk, hiszpanii, niewielka to robilo roznice.
  • nie mialem zamiaru wyrzucac nikomu tego, ze zawodzi mozille, to jakie mamy teraz miejsce na liscie jest w gruncie rzeczy malo istotne i nie zmieni nic w zyciu kogokolwiek
  • kompromitacja polski nie nastepuje w skali swiatowej, tylko wewnetrznej, a okazja firefoxa jest w tym przypadku tylko wspomniana okazja. analogiczna sytuacje mozna znalezc w kazdych innych wydarzeniach gdzie nasze deklaracje przekladaja sie na dzialania. chociazby frekwencja w wyborach.
  • zaglebiajac sie w sprawe: uzytkownicy firefoxa to ponoc ta zaawansowana czesc polskiej sieci, wiec czy cala ta akcja nie oddaje tego na ile nasza zaawansowana spolecznosc internautow jest w stanie dzialac, wplywac, organizowac sie, chocby wobec malych akcji?

Czy teraz wyrazilem sie jasniej?